Pro publico bono?

Sprawa mediów ostatnimi czasy zdaje się być wyjątkowo mocno w debacie publicznej obecna. Walka i polityczne przepychanki zmierzają ku opanowaniu tego oręża, które na okoliczność wyborów lub też dla utrzymania władzy zdaje się być wielce skuteczne.

Obawiam się, że na tym cały problem z mediami się kończy. Pozostaje jeszcze oczywiście kwestia pieniędzy, które można przy okazji łatwo zarobić. Przedtem jednak należy zadbać o niski poziom intelektualny odbiorców. Mówiąc brutalnie, trzeba aby widz stępiony został umysłowo do poziomu, który gwarantuje konsumpcję programów na najniższym poziomie. Mało wymagający widz to żyła złota dla producentów telewizyjnych. Z jednej strony dlatego, że nie trzeba się specjalnie wysilać z programową twórczością (duży zysk przy niskim nakładzie środków), z drugiej zaś mamy pewność, iż widz taki to zarazem konsument bezkrytyczny w jednej osobie co powoduje, że reklamy emitowane wokół tej twórczej mizerii są drogie.

Każdy, kto choć raz przejrzał wnikliwie program telewizyjny telewizji publicznej z pewnością łatwo zauważył, iż misja w tych programach realizowana jest w porze najniższej, wręcz znikomej oglądalności. Kpi się z ludzi w żywe (nomen omen) oczy i wmawia, że są depozytariuszami cennego dobra, któremu na imię telewizja publiczna. Oczywiście, w kwestii kontrolowania przepływu informacji oraz kwestii politycznej z całą pewnością jest to dobro nieocenione. Nie daj Boże gdyby jakiś konflikt zbrojny lub jakaś inna dziejowa zawierucha nam groziła to niewątpliwie media odgrywają wówczas znaczenie strategiczne. Jest w tym wiele racji i taka też argumentacja przez wielu podnoszona działa na wyobraźnię. Tylko czy tego rodzaju telewizję trzeba utrzymywać nic więcej od niej nie wymagając poza tym, aby była nasza. Pojęcie ,,media publiczne” nabrało wręcz znaczenia magicznego. A co z wychowaniem narodu? Co z ideą oświaty publicznej za pomocą tego medium krzewionej? Gdyby programy telewizyjne tak żenującej jakości, a niekiedy wręcz demoralizujące były robione w komunie, zaraz lament by się podniósł, że władza naród ogłupia i wartości wszelakie świadomie niszczy. Teraz zaś w demokracji już wszystko wolno, już wszystko demokracją uświęcone zostało, nawet głupota. A głupota, wbrew pozorom to nie jest rzecz błaha i niewinna. Jeżeli większość programów to rozrywka wręcz rynsztokowa w treści (forma oczywiście profesjonalnie opracowana: wszystko ładne i kolorowe; publiczność roześmiana radosne okrzyki wznosi we właściwych, ściśle określonych momentach). Publicystyka również zaczyna schlebiać gustom niskim i działa bardziej na emocje niż na rozum. Filmów już nikt dla telewizji prawie nie nagrywa. Serial telewizyjny stał się armią zbawienia dla wielu pozbawionych pracy aktorów, którzy muszą z konieczności, czasem z wyboru uczestniczyć w tym kiczu. Wszystko to sączy się w umysły nas widzów i sieje spustoszenie nie tylko w szarych komórkach, ale i w sercach i w sumieniach. Ileż to bowiem dobra obśmianego i wyszydzonego tępą rozrywką, ile przewrotnej filozofii życia niesionej na fali setek odcinków nibyfilmów, które pakują się nam do domów kilka razy dziennie i prowokują natłokiem zdarzeń tak dziwacznie wymyślonych, że zaczyna to przypominać bredzenie. Zmęczeni pracą i zmaganiem ze sprawami dnia codziennego otwieramy się na te parę godzin telewizyjnej papki. Niestety nie jesteśmy od tego mocniejsi. Nie daje nam nasza telewizja publiczna treści, które wzmocnią ducha, które wzbogacą naszą wiedzę i uczynią ludźmi mądrzejszymi, lepiej rozumiejącymi świat.

Jakość telewizji, to rzecz olbrzymiej wagi. Trzeba zastąpić spory o to czyja ma być telewizja sporami o to jaka ona ma być. Okazuje się bowiem, że politycy wyrywają sobie owo medium niczym cenną paczkę, której zawartość już dawno ktoś opróżnił i uzupełnił cegłówkami.

Tak się składa, że telewizja obok Internetu to medium o ogromnej sile oddziaływania. Coraz lepszy sprzęt do odbioru telewizji dodatkowo podnosi jej atrakcyjność. W związku z tym jest i będzie ona coraz silniej obecna w naszych domach. Pojawia się problem w jaki sposób zapanować nad treścią. To co oglądamy i czego słuchamy wpływa na nas i w pewnym stopniu nas kształtuje, kształtuje nasze dzieci. Dlatego nie jest bez znaczenia jakie treści ta nasza publiczna telewizja wnosi do naszych domów. Jeżeli są to treści, które czynią nas intelektualnymi i duchowymi karłami, to już owa telewizja naszą nie jest, nawet gdyby sto procent Polaków łożyło na nią abonament.

Jacek Buduj

Tematy pokrewne:

  1. Ranczo
  2. Ku zastanowieniu
  3. telewizja
  4. Nasza-klasa.pl padnie…
  5. Dlaczego warto być w internecie?…

Zostaw komentarz

Warunki komentowania: 1. Wysyłając komentarz do artykułu zgadzasz się na pokazanie twoich słów, imienia a także adresu strony domowej na niniejszej stronie internetowej. 2. Komentarze, mogą pojawiać się z kilkugodzinnym opóźnieniem, wpisy anonimowych użytkowników mogą podlegać moderacji. 3. Absolutnie zakazane jest spamowanie, spimowanie i inne formy zaśmiecania internetu, a także nawoływanie do nienawiści i słownictwo rodem z "łaciny kuchennej":)

Prasa On-line
  • Polecana książka
    książka Marketing alternatywny (Wersja elektroniczna (PDF))
    Jakub Wicher
  • Strony internetowe
    Metano.pl Strony internetowe z każdej strony
    • Zarabianie PRAWDZIWYCH pieniędzy
      Poradnik osadzony w polskich realiach. Dzięki niemu dowiesz się, jak zarabiać większe pieniądze nie samą ciężką pracą, ale za pomocą nietypowych inwestycji i nieszablonowego myślenia. […]
    • Szpiedzy umysłów
      Jak odnieść sukces w XXI w., wpływać na innych i osiągać wyznaczone cele, znakomicie się przy tym bawiąc? Publikacja inna niż wszystkie, dla jednych genialna, dla innych bardzo denerwująca. Chcesz zostać szpiegiem umysłów? […]
    • Manipulacja neuroperswazyjna
      Najnowsze metody wywierania wpływu na ludzi za pomocą głosu, starannie dobranych słów lub nawet niezauważalnych gestów. […]
    • Zrobię to dzisiaj!
      Jak przestać odkładać wszystko na później i w 3 godziny nadrobić (prawie) wszystkie zaległości? […]
    • Mężczyzna od A do Z (Nowa edycja)
      Nowa, rozszerzona edycja książki jeszcze lepiej pozwoli Ci zrozumieć mężczyznę i stworzyć związek, w którym będziesz szczęśliwa i kochana. […]
    • Zarabianie PRAWDZIWYCH pieniędzyPoradnik osadzony w polskich realiach. Dzięki niemu dowiesz się, jak zarabiać większe pieniądze nie samą ciężką pracą, ale za pomocą nietypowych inwestycji i nieszablonowego myślenia.
      eBooks
    • Szpiedzy umysłówJak odnieść sukces w XXI w., wpływać na innych i osiągać wyznaczone cele, znakomicie się przy tym bawiąc? Publikacja inna niż wszystkie, dla jednych genialna, dla innych bardzo denerwująca. Chcesz zostać szpiegiem umysłów?
      eBooks
    • Manipulacja neuroperswazyjnaNajnowsze metody wywierania wpływu na ludzi za pomocą głosu, starannie dobranych słów lub nawet niezauważalnych gestów.
      eBooks
    • Zrobię to dzisiaj!Jak przestać odkładać wszystko na później i w 3 godziny nadrobić (prawie) wszystkie zaległości?
      eBooks
    • Mężczyzna od A do Z (Nowa edycja)Nowa, rozszerzona edycja książki jeszcze lepiej pozwoli Ci zrozumieć mężczyznę i stworzyć związek, w którym będziesz szczęśliwa i kochana.
      eBooks
    • Coaching karieryWszystkie porady, których potrzebujesz do zdobycia pracy. Książka poprowadzi Cię za rękę przez każdy etap procesu jej zdobywania.
      eBooks
    • Uwolnij pewność siebiePewność siebie na zawołanie. 19 prostych ćwiczeń i 6 gotowych do wykorzystania wizualizacji. Poznaj nowe, proste, naukowe metody zdobywania nieodpartej pewności siebie, która pomoże Ci osiągnąć dowolny cel w życiu.
      eBooks
    • Czas na giełdę!Dlaczego właśnie TERAZ jest najlepszy moment, aby zacząć przygodę z inwestowaniem na giełdzie? Poznaj drogę od zera do pierwszych zysków z giełdy.
      eBooks
    • Jak wyleczyć nieuleczalne chorobyMój skuteczny sposób na reumatoidalne zapalenie stawów i prawie wszystkie, pozornie nieuleczalne choroby.
      eBooks
    • Bogać się, kiedy śpiszJak wykorzystać siłę Twojego umysłu do łatwego i przyjemnego osiągania wszystkiego, czego zapragniesz.
      eBooks
    Welcome to my blog!
    close

    © 2006-2012 Staszek Cieślicki blog Wszelkie prawa zastrzeżone