Categories
Opinie

Bieda, kiedy ktoś jest biedny

Znam osobiście historię człowieka, który został potężnie skrzywdzony w szkole podstawowej, ta krzywda zaważyła na całym jego życiu…

Pochodził z biednej rodziny, matka niepracująca, ojciec ślusarz, trójka dzieci, ale nigdy o sobie nie mówili: biedni, ubodzy, czy biedota. Rodzice solidarnie robili wszystko co mogli aby dom utrzymać, nie na wszystko starczało, było ciężko, ale nigdy nie było biedno.

Krzywda, jaka spotkała Franka polegała na nieumiejętnej pomocy materialnej, bo nauczycielka kazała przekazać rodzicom, że jest organizowany wyjazd dla biednych dzieci, i że mógłby on pojechać za darmo, jeśli tylko rodzice się zgodzą.

Większość ludzi powie super, ale mu się trafiło, chcą i mogą mu pomóc, a tylko nie wiele zrozumie jaką wyrządzono krzywdę temu dziecku na psychice i śwatopoglądzie – oto ktoś powiedział mu że jest biedny! Nigdy tego nie usłyszał w domu, w domu było ciężko, ale nigdy biednie. A tu od obcej osoby, obdarzonej jakimś autorytetem (nauczycielskim, w tamtych czasach nauczyciele mieli jeszcze autorytet) usłyszał że jest biedny, połączył fakty, że nie na wszystko stać rodzinę i… zapomniał.

Ale ta informacja siedziała w nim cały czas, zawsze czuł się biednym, zawsze czuł że nie zasługuje na to, na tamto, że go na to nie stać.

Z tego wydarzenia i jego przeogromnych skutków zdał sobie dopiero sprawę po 25 latach!!!

Jest to historia autentyczna – uważajmy drodzy rodzice, drodzy dorośli, co i jak mówimy do dzieci, one potrafią zapamiętać na wiele, wiele lat (nawet jeśli w pierwszej chwili „zapomniały”), szczególnie jeśli to się tyczy ich jako osoby.

Znana jest historia pastora, który pracował z więźniami, i pewnego dnia odkrył że 95% jego „podopiecznych” w dzieciństwie, słyszało od swoich bliskich słowa: „Zobaczysz, skończysz w więzieniu…”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *