Categories
Opinie

Cywilizacja cyfrowa

W przyrodzie jest tak, że albo coś działa, i to żyje, albo nie działa, i to ginie. Cyfrowy świat, który tworzymy, nasza cyfrowa cywilizacja jest inna, bo albo coś działa, w tej chwili, albo nie działa, ale będzie działać za chwilę, więc nasuwa się tutaj pytanie: czy w momencie, kiedy coraz bardziej się uzależniamy od tego nowego cyfrowego świata, czy nie przyczyni się on do naszej zagłady?
Człowiekowi, i każdej istocie żywej wystarczy, jeden poważny błąd natury: „nie działa”, żeby ją uśmiercić, np. nie działa dostarczanie tlenu. W świecie cyfrowym może coś nie działać przez sekundę, minutę, dwie, parę godzin, a potem zaczyna działać, w świecie cyfrowym, który jest tak bardzo nie doskonały, aby coś zaczęło działać, wystarczy niekiedy to coś wyłączyć a potem włączyć.
W świecie realnym, w świecie przyrody, kiedy człowiek zaczyna działać – z momentem poczęcia, to już nie można go bezkarnie wyłączyć, wyłączenie następuje z momentem śmierci, nie można człowieka zrestartować, cały mechanizm, cały umysł człowieka, całe ciało człowieka musi na tyle doskonale działać, żeby działało przez ileś tam lat, jeśli przestaje działać, poważnie przestaje działać, nie da się tego naprawić przez restartowanie – po prostu człowiek wtedy umiera…
Czyżby nasz ten cyfrowy świat był pozbawiony śmierci? Tu nie ma śmierci – tu wystarczy wyłączyć i włączyć…
Te dwa światy są zupełnie inne, przy próbie znalezienia zbyt wielu analogii i różnic między nimi, przy próbie pełnego życia i tu, i tu, można się zupełnie pogubić, zatracić, co jest rzeczywistością, a co tylko wytworem komputerowej „fantazji”…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *