Categories
Opinie

Głupota do kwadratu

Kilka dni temu oglądałem program o tym jakie „masakryczne historie” mieli ludzie w czasie ich ślubu…  „Uderzyła” mnie jedna z nich, otóż panna młoda postanowiła pojechać do ślubu na motorze w sukni ślubnej, jak wymyśliła tak, tez zrobiła. Wszystko było super do czasu gdy motor stanął gwałtownie w miejscu i się przewrócił, nikt nie wiedział co się stało.

Cytat pana młodego: „nikt nie wiedział co się stało, gdy podszedłem do Mary, zobaczyłem wokół niej kałużę krwi, kto mógł się spodziewać że suknia wkręci się w koło…” – resztę wypowiedzi pozostaiam be z komentarza.

Finał całej historii: panienka straciła obie nogi, a ślub odwołano.

Za głupotę się płaci…

 Happy End? – ta, w końcu oboje sie pożenili, pani chciała za wszelką cenę „pójść” do ślubu na „nogach” – więc się ożenili dopiero gdy miała ona protezy… ponoć teraz są szczęśliwsi niż mogliby być gdyby nic się nie zdarzyło…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *