Categories
Opinie

Poświąteczne niechciejstwo – święta po świętach? – jak sobie radzić?

Dlaczego po nowym roku nam się bardzo nie chce nic robić? Dlaczego wielu ludzi ogrania przygnębienie, depresja?
Myślę, że przyczyn może być kilka:

  • zima, zimno i ciemno – luty jest najzimniejszym miesiącem w roku, a w styczniu pomału zbliżamy się do tego minimum
  • ciemno, głucho i daleko – co prawda najciemniej jest 26 grudnia, najkrótszy dzień, najdłuższa noc, nasz organizm może z opóźnieniem reaguje na zmiany ilości światła, i dopiero „do nas dociera świadomość, że było tak ciemno”
  • chłód, przemarzanie i infekcje – z powodu chłodu, przemarznięcia, często chce się spać, a i infekcje mają wtedy większą szansę na rozwój, gdy organizm „zajęty” jest „zabezpieczaniem się” przed zamarznięciem
  • żarcie, słońce i witaminy – mało słońca (witamina D), jedzenie wysoko przetworzone, lub konserwowane, o świeże warzywa i owoce trochę trudniej niż na wiosnę i lato, a te owocki co są to tylko pryskane po zbiorczo, żeby przetrwały długi transport – niedobór witamin
  • nowe, stare i zmiany – strach przed zmianami, bo nowy rok to świetna data do zmian, do zamykania spraw (jeszcze w starym roku) i do otwierania nowych, podwyżki gazu, prądu, i Bóg jeden wie, jeszcze czego, do zatrudniania pracowników, do ich zwalniania, do planowania i prognozowania na cały rok
  • postaw się, zastaw się i płać – niektórzy z nas wzięli kredyty na święta, bo trzeba przygotować je wystawnie, bo trzeba poczuć że są w końcu święta, bo musi być góra prezentów, bo nie można zawieść dzieci, a teraz trzeba to wszystko spłacać, i płacić za swoją nieuwagę, roztargnienie, głupotę, pewnie niejeden z nas pod wpływem chwili, emocji i braku czasu wziął kredyt na „świetnych” – zbójeckich warunkach
  • święta, święta i po świętach, trza posprzątać – święta minęły, wolne minęło, trzeba wrócić do codziennego „kieratu” – następne święta dopiero na Wielkanoc…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *