Categories
Wiersze

Noc, za oknem tysiące światełek…

Noc,
za oknem
tysiące światełek
pojawiają się
gdy idziesz
za nimi
znikają,
a ty
wchodzisz na słup
wpadasz w dół,
potem
ciemność
widzę ciemność,
ciemność widzę,
i trwam w lęku
iż już nigdy
świata nie ujrzę,
i stoję i czekam,
rozjaśnia się powoli,
ptaki ćwierkać
poczynają,
słońce wschodzi
wraz z nią nadzieja.

<powrót do domu, pociąg relacji Kraków–Berlin, gdzieś za Katowicami> 31.07.00 StC