Categories
Wiersze

Święty dnia szarego

Święty dnia szarego,
poszedł do sklepu–kupił,
wrócił–brudy uprał,
gary poumywał i
bieliznę uprasował,
tu pocieszył, tam pogadał,
ugotował i nastawił
wodę na herbatę
dziurę zatkał,
kran naprawił
wszystko zrobił,
spocił bardzo,
a pod wieczór,
padł na łoże,
bez słów żalu
i bez skargi
usnął Boga chwaląc
za dzień cały!

3.09.00 StC

Categories
Wiersze

Widziałem Jezusa

Widziałem Jezusa
triumfującego
ze spokojem
przez życie
me przeszedł,
Oddałem mu się
mało, lecz
On zwyciężył.

On chce mnie
całego, wtedy
w pełni zwycięży,

Człowieku,
On śmierć pokonał,
jakżeby nie mógł
twym troskom
zaradzić,
On, dla którego
nie ma barier…

Tylko twoje „nie”
może Go powstrzymać.

<dokończyć, uzupełnić, poprawić> 29.10.00 StC

Categories
Wiersze

Noc, za oknem tysiące światełek…

Noc,
za oknem
tysiące światełek
pojawiają się
gdy idziesz
za nimi
znikają,
a ty
wchodzisz na słup
wpadasz w dół,
potem
ciemność
widzę ciemność,
ciemność widzę,
i trwam w lęku
iż już nigdy
świata nie ujrzę,
i stoję i czekam,
rozjaśnia się powoli,
ptaki ćwierkać
poczynają,
słońce wschodzi
wraz z nią nadzieja.

<powrót do domu, pociąg relacji Kraków–Berlin, gdzieś za Katowicami> 31.07.00 StC

Categories
Wiersze

Noc, zwykła noc

Noc

Zwykła noc,
niebem mozolnie
księżyc się przetacza,
bez Ciebie koszmarem
się stała,
długa, pusta,
ciemna i zimna,
choć gwiazd tysiące
oczętami mruga,
żadna nie porwie,
za serce nie schwyci,
bo w sercu została
wyrwa
po miłości
tak nagle
urwanej.

15.09.00 StC

Categories
Wiersze

W czeluściach swej duszy

W czeluściach swej duszy
głęboko zanurzony, rzekli: wypłyń
Wypłynąłem na morza i oceany
na lądy i góry rzuciły mnie fale
ciśnięty z wysoka
spadłem na plażę,
zostałem sam.

07.08.00 StC