Categories
Wiersze

W okowach grzechu

w okowach grzechu
Me imię Legion, jakże wspaniałe
40 i 4? być może
ja sam wystarczam za wielu
lecz gdy przyjdę na miejsce
piękne i czyste, swych siedmiu
kompanów prowadzę.
Nikogo się nie boję,
nie lękam
tylko…
szczerej spowiedzi nie lubię,
bo nieswojo się czuję,
tak dziwnie trochę,
a potem…
wyprowadzić się muszę.
Precz mnie wypędzają.

21.02.00 StC

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *