Categories
Wiersze

Zwalony na ziemię

Zwalony na ziemię
jak Szaweł padłem na glebę
leżę, widzę, słyszę,
umysł na najwyższych
obrotach pracuje,
wewnętrznie roztrzęsiony
siedzę o innych myśleć nie mogę
Rozmowa, ponoć może
trochę zaradzić
nerwom poradzić,
tylko nie ma
tu tego z kim
rozmowa toczyć by
się miała, zniknął,
przepadł, a ja znów
zostałem sam,
z problemem…

21.07.00 StC

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *